Tjaa, wracając dzisiaj z Riff RAffu i będąc zajebiście na Siebie wkurwionym miałem napisać w tej notce słynny tekst z filmiku co jekst na YT pt.:'Piątek', a mianowcie: '... a może by się tak zabić'.
Jednak po spacerku w chłodnym, prawie wiosennym powietrzu, uświadomił mi, że nie warto tak pisać, a już na pewno robić. Jeszcze jak by to była siła wyższa ale tutaj wszystko moja wina jest ;) Taaak, chodzi o 'Nią' :0 Jeszcze nie wszystko stracone, zobaczymy co i jak.
Wracając, ostatnie dni minęły pod znakiem Karaoke właśnie, co sprawia dużą przyjemność, ale w naprawdę dobrym gronie znajomych a jak jest ich dużo to już normalnie bajka :] Tak mnie zastanawia jedno, a właściwie wkurwia niezmiernie :D Kiedy np, chcę zebrać ludzi, żeby zrobić gdzieś wypad, to np piszę do wszystkich na gg, albo wysyłam SMSy, to co dostaję w odpowiedzi? 'Ofkoz będę', 'Widzimy się wieczorem'? Nie kurwa, 95% jebanych kurwa imprezowiczów się pyta 'kto będzie' No kurwa, szlag mnie jasny w pizdu trafia jak to słyszę i tylko moja spokojna natura, która pozwala rozładować gniew gromkim 'KURWA!', ratuje mnie przed zjebaniem znajomych.
Ludzie, jak zapraszam 30 osób i np. 5 się określi, że będą na pewno, a reszta spyta kto będzie, to jak odpowiem wychodzi na to , że te 25 nie przychodzi bo będzie tylko 5 osób, a potem te 5 osób też rezygnuje bo będzie tylko 5 osób. Parodia w chuj! Jeżeli ja organizuję imprezę, to będzie zajebisćie. Wiem, że to nieskromnie, ale możecie być pewni, że tak będzie o ile nie nastąpi sytuacja, którą opisałem powyżej. Do mnie ktoś pisze, dzwoni, mówi, że jest impreza, to ja wprost walę, że 'będę', 'nie będę' albo się pytam czy ma być zamiar osoba, z którą widzieć się nie chcę. Wprost, bez pierdolencji, takie pytanie jest na miejscu i jest zrozumiałe. Jak więcej osób powie, ze nie chce widzieć tej osoby to ja się wtedy postaram, żeby jej nie było :D
Dobra, rozpisałem się o niczym w sumie, ale chcę mieć jedną sprawę wyjaśnioną polubownie i bez zjebów dla kolejnych znajomych, dostaliście wszyscy (winni) na raz i mam spokój.
Od wczoraj zacząłem oglądać Dextera, kurcze belans po pierwszym odcinku ten serial jest już murowanym hitem, a tu jeszcze całe dwa sezony umcyk umcyk. Serial opowiada o pewnym kryminalistyku z Miami, tytułowym Dexterze, który jest specjalistą od plam krwi, a dodatkowo ma jakieś swoje uchybienie zdrowotne. Jest ono na pewno związane z zanikiem pamięci z dzieciństwa, ale to jego wypaczenie, wykorzystuje w dobrym celu, mordując najgorsze szumowiny, chodzące po Ziemi, które uniknęły kary.
POLECAM
Filmowo:
Na dzień dobry, CK ze swoim wywiadem na temat chrześcijaństwa. Mocne teksty, duży rozmach i pełna powaga!
Dalej, Rowan Atkinson i jego stojący skecz. Lista obecności uczniów, jest powalająca.
To do list - wygrzebane, przez mojego brata ciotecznego, tej!
Muzycznie:
Patric & Eugene - The Birds and The Bees
Piosenka z 'To do list'
I jeszcze starusieńkie:
The Crystal Method - Busy Child
Paczka, będzie następnym razem, bo mi się nie chciało a i mało utworków odkopałem. Na następny raz przygotuję jakiś ładny secik na płytkę CD Audio, co by sie w można było nagrać i ew w aucie posłuchać :)
Tymbark mówi: Tak smakuje życie. - się kurewsko dobrze trafiło do sytuacji...
Dobranoc
piątek, 22 lutego 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
tłoczno tu :-/ ale ja tam bede czytal :D
może nie jestem tajemniczym wielbicielem anie niczym w tym rodzaju, ale przeczytałam cały blog jednym tchem-świetny, aż przyjemnie czytać pełna humoru i szczerości wypowiedź. :)
Prześlij komentarz