niedziela, 27 kwietnia 2008

Ostatnie dni...

... przed moją długą absencją. Od (mam nadzieję) 30 kwietnia, jedynym miejscem gdzie będzie mnie można spotkać będzie Playstation Network, a pod moim nickiem cały czas będzie się wyświetlać 'Grand Theft Auto IV'. Jeśli ktokolwiek chce mnie gdzieś w długi weekend wyrwać, to raczej może zapomnieć, albo musi mieć 'siła przekonywania' na zaawansowanym, każda butelka piwa dodaje +5 do tej umiejętności, więc zapamiętać. :)

Dzisiaj postanowiłem w końcu wyzdrowieć, męczę się już z przeziębieniem ponad tydzień a kiedy jeszcze za oknem królują pyłki, których mój system odpornościowy nie rozumie, to jest to dodatkowo dokuczliwe. Nos mam już zdarty prawie do krwi, ale dajemy radę. W końcu parę lat temu, moja alergia była mniej więcej na poziomie aktualnego przeziębienia + alergii i nie było zmiłuj.

Żaba stoi rozkręcona od środka i mnie szlag trafia, że takie gówno jak nie działające kierunkowskazy może być tak uciążliwe. Teraz już to wiem.

W czwartek byłem na koncercie L.Stadt w Łodzi Kaliskiej z Marią i Kasią. Supportował 'Pawilon' i jak już się wyraziłem po koncercie, support wypadł lepiej. Podobno się nie znam i może to nie mój klimat, ale Pawilon śpiewał wyraźnie i było zrozumieć o czym. Z L.Stadt tak nie było, zrozumiałem raptem parę słów z dwóch piosenek... 'ale jaka muzyka!' odkrzyknęły towarzyszki, ok to po co słowa w ogóle, jak było coś na zasadzie 'aaaaaaaaaaaa', 'eeeeeeeee', 'yyyyyyyyyyy'. Trochę chłopaki przesadzili, za głośno, może na prawdę się nie znam, ale jak by grali deczko ciszej, to by było słyszeć co śpiewają i na pewno dali by też czadu. No nie będę marudził, Pawilon zagrał zajebiście, ale to może dlatego, że znam parę ich piosenek?
Jak bym zabrał dziewczyny na jakiś dobry występ, powiedzmy Fatboya, który zapodałby jakiś swój secik (niekoniecznie ze swoimi utworami), albo gdyby w Łodzi były imprezy HedKandi to im (Marii i Kasi) by się pewnie tak nie podobało. Bo w końcu tam nie śpiewają, ale House ma w sobie to coś ;)

Kończę wywody literackie na dziś, poćwiczę w CoDa bo wieczorem klanóweczka może w końcu wygramy, bo póki co, nowemu MiPowi kiepsko idzie.

Muzycznie tak?

L.Stadt jest tu.

Wczoraj mi przesłała Ksenia takie cuś:

Carpark North - Human
Teledysk fenomenalny, lubię takie produkcje, które poza muzyką cieszą też oko.



I coś do pośmiania się:


szerokości

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ładnie to tak się na cały długi weekend bunkrowac, zamiast na majówkę jakąś dziewczynę zaprosic :P No, ale w końcu dziewczynę można zabrac w każdy lepszy weekend a tyle dni wolnego na granie non stop to już długo nie będzie;)
Co do ostatniej notki no to naturalnie Czesłwa dzięki Tobie poznałam:)

Bazyli pisze...

Jak wszyscy zresztą :D No może poza wujkiem, bo to on dał linka w swój opis :D

Anonimowy pisze...

Nie no Bazylku najdroższy:) proszę cię weź no sie ogarnij i wyjdź z domu w długi weekend jak "Kasenia" radzi. Ty to chłopie to przez te konsole i inne dziwactwa...które jak by nie patrzeć tez lubię;p to ty sie marnujesz:) A masz taki ładny uśmiech i chowasz go dla konsoli ,w wstydził byś sie:)

Bazyli pisze...

Jak chowam dla konsoli, a konto na fotce to kto ma? Na gronie, na nk, wszędzie normalnie :]