piątek, 23 listopada 2007

Gratulujemy...

Dziś jak to bywa w piątki, Marcel udał się do domu. Okazałem się dobrym samarytaninem i zaoferowałem swoją pomoc w postaci podwózki na Dworzec Fabryczny®© Zasiedliśmy do Twingola i dojechaliśmy w jakieś 20 minut, co było nie lada wyczynem biorą pod uwagę godzinę (przed 16.00) i dzień (piątek). Chciałem wrócić, widząc że Kilińskiego jak zwykle zajebana (muszę nazwać rzeczy po imieniu) aż do samego dworca, postanowiłem dobić się do Telefonicznej.

To był iście genialny pomysł, najlepsze było to że po 20 minutach byłem na Telefonicznej przy Tuwima, w normalnych warunkach powinienem tam dojechać w jakieś 3 minuty (z przerwą na siku). Po koljnych 5 mniutach byłem już przy Piłsudzkiego, stojąc dobre 10 minut i czekając aż auta przede mną ruszą się chociaż 1cm w stronę tej wielopasmówki, zrezygnowałem, postawiłem auto na chodniku, zamknąłem i poszedłem do Galerii Łódzkiej. Po drodze, dowiedziąłem się co było przyczyną tego, że droga ekspresowa stała, dosłownie stała. Otóż panowie drogowcy postanowili sobie w piątkowe popołudnie zablokować dwa pasy (z czterech) i malować na nich oznaczenia. Istny GENIUSZ, ja bym na coś takiego nie wpadł. Polazłem do Galerki do Empiku, kupiłem gazetkę, poczytałem z godzinkę, wróciłem się do Kilińskiego, po otwarciu pasów (mądry polak po szkodzie) korek nadal był taki sam. Wsiadłem w tramwaj i wróciłem do domu.

Drogowcom z Łodzi gratulujemy planowania robót z głową!

Brak komentarzy: