To był iście genialny pomysł, najlepsze było to że po 20 minutach byłem na Telefonicznej przy Tuwima, w normalnych warunkach powinienem tam dojechać w jakieś 3 minuty (z przerwą na siku). Po koljnych 5 mniutach byłem już przy Piłsudzkiego, stojąc dobre 10 minut i czekając aż auta przede mną ruszą się chociaż 1cm w stronę tej wielopasmówki, zrezygnowałem, postawiłem auto na chodniku, zamknąłem i poszedłem do Galerii Łódzkiej. Po drodze, dowiedziąłem się co było przyczyną tego, że droga ekspresowa stała, dosłownie stała. Otóż panowie drogowcy postanowili sobie w piątkowe popołudnie zablokować dwa pasy (z czterech) i malować na nich oznaczenia. Istny GENIUSZ, ja bym na coś takiego nie wpadł. Polazłem do Galerki do Empiku, kupiłem gazetkę, poczytałem z godzinkę, wróciłem się do Kilińskiego, po otwarciu pasów (mądry polak po szkodzie) korek nadal był taki sam. Wsiadłem w tramwaj i wróciłem do domu.
Drogowcom z Łodzi gratulujemy planowania robót z głową!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz