Z grubej rury, Marcel zajął trzecie miejsce na konkursie wiolonczelowym (naprawdę, nie chce mi się sprawdzać czy dobrze napisałem, więc uwierzcie mi na słowo, że tak jest poprawnie ;) ) Gratulejszyns dla niego, dalszych sukcesów i dobrej flaszki za tydzień na stole - dla mnie ;)
Moje, że tak powiem, 'życie' internetowe w ostatnich dniach straciło sens, ano forum NA - Nieanonimowych Alkoholików, siedziba naszego klanu z BattleFielda, padło śmiercią nie wiadomo jaką i te tysiące spamerskich postów poszły się... no poszły na spacer i raczej nie wrócą. Dodatkowo zaniechałem odwiedzania forum OnlineCenter.pl gdyż nowy kod i cały shit z tym związany, zrobił z niego po prostu anty forum i każda wizyta w tym szacownym miejscu odrzuca na kilometr. Może to i lepiej, poczekam na zmiany, a w między czasie wyjdę parę razy z domu, albo zaproszę kogoś do siebie.
Mama w domu, odwiedziła mnie na tydzień i generalnie fajnie, ale jakoś nie ma czasu, zajęta jest swoimi sprawami ja byłem zajęty kolokwium. Bywa, siła wyższa.
Co do kolokwium, e no może w następnym tygodniu jak już bedę wiedział czy dostałem dwóję, czy dwóję ^^ Na studiach poznaję coraz więcej osób z którymi albo chodziłem do podstawówki, lub do gimnazjum, albo mamy wspólnych znajomych, lub mieszkaliśmy na sąsiednich ulicach. Fajnie, trzeba to będzie oblać, ale jakoś te weekendy coraz kurde bardziej zajęte a w tygodniu pić nie idzie bo zajęcia i generalnie być trzeba codziennie przynajmniej na ćwiczeniach. Zobaczy się.
Ostatnio nad granie przedkładam oglądanie CSI, z jednej strony niby dobrze, bo to ciekawsze jakoś. Z drugiej jednak te 10 lat jakie poświęciłem na granie, jakoś teraz głupio wyglądają. Ma na to wpływ przede wszystkim moja sytuacja finansowa, która nie pozwala na kupowanie gier co rusz. Jednak z drugiej mańki, dawno nie wyszło nic tak przeze mnie oczekiwanego, jak np. Metal Slug na PSP czy Nadchodzące w marcu GTA IV. Potrzebuję jakiegoś kopa do konsoli, bo teraz większość czasu spędzam przy kompie włażąc na basha co 15 minut, sprawdzając czy są już nowe cytaty. To już ewidentnie jest internet addict, ale z tego co wiem, wyleczyć to można tylko tą samą, drastyczną metodą co alkoholizm, a mianowicie: całkowite odcięcie.
Poluję aktualnie na Prince of Persia Trilogy, które można zgarnąć w okolicach 7 dyszek, za 3 gry to grosze, a szpasu będzie. Zabiorę się za tytuly z PS2, czekając na te na PS3 :]
Gry out, furka pali dyszkę. Sprawdziłem ostatnio zalewając pełen bak i kanister i jeszcze po przejechaniu 100km dolałem znów do pełna. Koszt inwestycji prawie 200zł le teraz wiem na czym stoję, a raczej w czym siedzę. Chociaż przy tak krótkim odcinku jaki dziennie pokonuję (4,5 km na uczelnię + 4,5km z powrotem) jest to raczej zrozumiałe ofkoz korki, zima, 11letnie auto itd itp.
Zaraz odpowiem na komenty pod ostatnią notką, więc proszę być czujnym, przy okazji na komenty pod tą notką odpowiem szybciej. :d
Z nowości internetowych, bijący wszelkie rekordy popularności wśród mojego otoczenia, skecz Łowców.B pod roboczym tytułem 'Szczypiorek'
Tymbark mówi: "Masz w sobie siłę"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz