2 tygodnie minęły od ostatniego wpisu, oj tam, widocznie nie zasługujecie na czytanie co się dzieje w mym życiu, zresztą wiele się nie dzieje poza pewnym schematem, ale schemat jest dobry i nie narzekam (UŁ, granie, picie i tak w kółko ^^ )
Grudzień się zaczął, bez śniegu na całe szczęście i bez flaszki pod poduszką na mikołajki na nieszczęście... Jednak miły prezent sprawiły dziewczyny z Wawy które akurat przyjechały do nas na imprezę a przy okazji zagrały przepiękny koncert w Filharmonii Łódzkiej na którym nie byłem.
Siódmego była impreza, na której nie pojawiła się Magda bo coś tam sobie wymyśliła, a nie ważne, nie to nie. Żałuj. ^^
W Sobotę 'odpoczywałem', razem z Sebkami, przy Top Gear'ach z całego miesiąca, piwku i filmie wieczorem "Super Bad" kopie zady :]
Jakiś czas temu zarejestrowałem się na nasza-klasa.pl Zostawiłem bo serwery tam po prsotu wymiękają i za to wielki szacun ludzikom co to stworzyli, wielki sukces. Parę dni temu wlazłem tam ponownie w godzinach, które pozwalają coś poczytać w godnych warunkach czyli tak koło 1-3 w nocy.
Znalazłem mnóstwo zaproszeń do frendów od znajomych tak na co dzień, nie ze szkoły a z klubu, klanu, masy krytycznej. Takich jeszcze mogę dodać bo to są moi znajomi, jednak kiedy zapisałem się do klasy z mojego liceum to od razu posypały się invajty od osób, które chodziły do tego samego liceum i może raz je widziałem na oczy, nie mówiąc o jakimkolwiek zamienianiu słowa. To jakaś moda czy jak, żeby mieć jak najwięcej znajomych w profilu? Ja rozumiem, jak się ma znajomych, których chociaż troszkę się zna, z którym zamieniło się parę zdań, spędziło troszkę czasu, wypiło ze 3 piwa (minimum ;) ) Taka sama sytuacja jak z tymi komentami na fotce o których pisałem na początku bloga...
Nie ważne, ważne że udało mi się nawiązać kontakt z dziewczyną, z którą chodziłem do jednej klasy do podstawówki przez sześć lat chyba, a nie widziałem jej już ponad 7. Naprawdę, nie wiedziałem, że ta strona na to pozwoli, ale rzeczywiście da się odświeżyć stare znajomości! Tylko, żeby każdy tam wlazł, więcej niż ten jeden raz przy rejestracji :]
Co polecamy? A polecamy stary, wygrzebany dawno temu kawałek Venetian Snares - "Szamar Madar", który podoba się bardzo wszystkim muzykom w moim otoczeniu, a nikt go nie znał, ha! Jestem teraz jeszcze fajniejszy!
(ten bluescreen jest celowy i należy do teledysku, nie wiem po co bo spuje wszystko, ale taka jest wola artystów)
Mam nadzieję, że już zauważyliście zegar po prawej, a słuchaliście jak ładnie gra i jak ładnie tańczą japoneczki? 'Japoneczki tańczą, tańczą, tańczą, tańczą!'
Tymbark mówi: "Sto Lat!"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz