środa, 2 stycznia 2008

Standard na ostatnie dni...

... czyli Sylwester. Na początek: Szczęśliwego nowego roku!

Git, możemy przejść do wspominek. Otóż Sylwester zorganizowany przez mnie i Marcela był zajebisty, z dwóch powodów bo to był Sylwester i był u mnie. Zresztą, samo to, że był u mnie wystarczy.

Nie będę mówił ile to osób zaprosiliśmy, ile na początku powiedziało 'jasne! będę!', ile to tydzień przed powiedziały, że 'jednak nie będę'. Ba nawet nie wspomnę o osobach, co to dzień przed powiedziały, że idą gdzie indziej (sic!) [Ci ostatni akurat zrobili miła niespodziankę i zrozumieli swój błąd stawiając się około 23 ;] ]

Już nie będę też pisał, jak to jest możliwe, że przyjechały osoby z Poznania, a nie mogły przyjść osoby z Łodzi, czy nawet takiej warszawy, która też jest blisko. Dobra, nie to nie, łaski bez!

W każdym bądź razie było 12 osób, co i tak jest niezłym wynikiem na zaproszone prawie 20. Zabawa trwała do godziny 6 rano, obyło się bez ofiar w ludziach i każdy wyszedł uśmiechnięty. Ja znowu zostałem osobą która wypiła najwięcej i na dodatek bawiłem się do końca! Zresztą gospodarz musi wszystkich odprowadzić do drzwi i ululać każdego imprezowicza. Najgorsze jest to, że pamietam niewiele. Nie wiem jak to jest, ale gdyby nie zdjęcia to bym chyba miał zupełną dziurę w głowie. Wiem jeszcze, że Agnieszka z Poznania robiła filmiki i też dużo zdjęć, jednak nie udało mi się położyć na nich moich łapsk, bo się zmyli, zanim o tym pomyślałem. Kac morderca-rekordzista, trzymał praktycznie do końca dnia następnego, co jest jedynym niemiłym akcentem tamtej imprezy :P.

Nie wspomniałem o miłym akcencie przed moim sylwestrem, a mianowicie odwiedziłem przygotowanie do Sylwestra mojej byłej grupy z Polibudy. Ciekawie jest jak chłopak najlepszej koleżanki dziewczyny kumpla z Polibudy chodzi z tobą na WF na Uniwerku :P Oj no chłopaki nic się nie zmienili praktycznie i mamy zamiar nadrobić zaległości ;)

Teraz, jest środek nocy, siedzę przed kompem, z zapasem chusteczek higienicznych, bo znowu złapałem przeziębienie i się zastanawiam czy w ogóle jutro iść na zajęcia. Bo rano podobno zajęć nie ma, wykład (nieobowiązkowy), a laborki takie z dupy bo to ma być zaliczenie tego co było we wtorek, a we wtorek to był kac. Ja już nie mogę.

Przesiadam się na piwo z powrotem. Chociaż będzie to trudne, bo po sylwku zostało nam ze 1,5l wódki o_O Ja nie wiem na czym wszyscy lecieli, ale ja wypiłem swoje pół litra i było mi mało.

Dobra, przechodzimy do tej fajnej części notki.

Dwa filmiki, intra z gier na PSXa jeszcze, z zajebistymi Soundtrackami
V-Rally 2


Ridge Racer type 4



Playlista:

DOWNLOAD

Utworki z filmików powyżej + kilka bardzo zacnych :]
1. Ridge Racer Type 4 - Intro (Track 2 4) (2:12)
2. Sin - Intro V-Rally 2 (1:28)
3. Boriqua Bandits Feat.Guida De Palma - Midnite Expresso(Jask Latin Cafe' Mix) (7:43)
4. Gloria Estefan - Conga (4:15) - hit sylwestra
5. Eastwest Rockers - Dotknšć Cię (3:42)

Tymbark mówi: "Wstrzymaj oddech."

Brak komentarzy: